Wokalista U2 ujawnił, że historyczny koncert z Belfastu, poprzedzający referendum mające na celu zaprowadzenie pokoju w Irlandii Północnej, był najważniejszym wydarzeniem w karierze U2.
W audycji dla Radia BBC Bono stwierdził, że kocha fakt, iż ludzie opowiedzieli się za procesem pokojowym w referendum.
"To jeden z naszych najdumniejszych momentów, w sensie, że tego jednego wieczora, miał nastąpić zdecydowany efekt domina." (jedne wydarzenia miały pociągnąć za sobą drugie - przyp.red.)
"Koncert ukradł nagłówki w gazetach na dwa, trzy dni kiedy wydawało się, że fala sprzeciwu dla referendum rosła." - dodaje.
Podczas koncertu Bono uniósł w górę ręce polityków walczących o porozumienie, Davida Trimble i Johna Hume.
The Edge dodał: "Mając tych dwóch na scenie, czułem później, że to był naprawdę ważny punkt zwrotny."
"Nastrój był pozytywny ale każdy widział, że referendum było w równowadze i mogło zakończyć się sukcesem lub porażką." - dodaje gitarzysta U2.
Więcej o Porozumieniu pisaliśmy TUTAJ.

Przeraża mni, gdy ludzie zaczynają mówić, że gotowi są zabijać, by granica przebiegała tam, gdzie chcą
- Bono o konfliktach w Irlandii Północnej