16:51 28 Sty '10

Bono, Lech Wałęsa i "Solidarność"

Bono w Gdańsku? ^  ^  ^  ^

Wielkie plenerowe widowisko Roberta Willsona na trzydziestą rocznicę Sierpnia '80 jest inspirowane ideą wolności. Kiedy widzowie przejdą przez stoczniową bramę, która zostanie zamieniona w wysoki mur, przed ich oczami pojawi się niezwykły widok.

Teren po obu stronach stoczniowej drogi zostanie zamieniony w wielki plenerowy teatr.

Na dachu hali Kazamatów wystrzelą słupy ognia, a artyści słynnej francuskiej Groupe F odegrają swój spektakl. Przy drodze, po prawej stronie napływających widzów, stanąć ma wielka 25-metrowa ściana, ustawiona z 200 wielkich kontenerów. Wewnątrz każdego z nich inna grupa aktorów odegra własne teatralne improwizacje.

Główna scena zostanie ustawiona tym razem po lewej stronie drogi, inaczej niż w poprzednich latach na koncertach Jeana-Michela Jarre'a, Gilmoura czy Kylie Minogue.

Nie zmieni się natomiast symboliczna cena biletów - będzie je można kupić za 10-20 zł. Organizatorzy przewidują, że pomiędzy scenami i podestami powinno się zmieścić 50 tys. widzów.
Nazwiska muzycznych gwiazd, z którymi organizatorzy imprezy negocjują ich występ w Gdańsku, robią mocne wrażenie.

- Trwają jeszcze rozmowy, więc żadnego z tych nazwisk nie mogę na 100% potwierdzić - zastrzega Elizabeth di'Mambro, kierująca zespołem przygotowującym pod kierownictwem Roberta Willsona widowisko na trzydziestą rocznicę powstania Solidarności.

- Mogę powiedzieć, że wchodzą w rachubę między innymi Lou Reed, Patti Smith czy Philip Glass. Wszyscy artyści, do których zwróciliśmy się z propozycją udziału w tym widowisku, reagowali entuzjastycznie. Całkiem już nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, że na liście tych, którzy mogliby przyjechać 31 sierpnia do Gdańska, znajdują się też Bob Dylan i Leonard Cohen, Justin Timberlake, Cesária Évora, Björk czy Grace Jones.

Pod uwagę brane są też światowego formatu zespoły - Dire Straits, Coldplay czy Spandau Ballet. To oczywiście tylko przymiarki, ale gdy wydarzenie firmowane jest nazwiskiem Roberta Willsona, praktycznie każdy światowy wykonawca jest osiągalny.

- Nie dobieramy artystów ze względu na ich sławę - mówi Elizabeth di'Mambro. - Chcemy zaprosić tych, których twórczość łączy się jakoś z ideą solidarności i wolności. Dlatego Robert Willson zastanawia się też nad udziałem mniej może znanej, ale znakomitej amerykańskiej śpiewaczki Bernice Johnson Reagon.

- Chcemy zachować równowagę między wielkimi nazwiskami a ideą całego wydarzenia - dodaje asystentka Roberta Willsona. - Ona jest przecież najważniejsza - podsumowuje. Muzyczne gwiazdy występujące na głównej scenie wypełniać więc będą około dwudziestominutowe części widowiska. Przerwy potrzebne do zmiany dekoracji wypełnią występy performerów i tancerzy na ruchomych pomostach skonstruowanych z dźwigów, wózków i podnośników, elementów typowych dla stoczniowego pejzażu.

Łącznikiem pomiędzy występami będą recytacje. Wystąpią w nich nie tylko wybitni aktorzy, tacy jak Krystyna Janda czy Krzysztof Radziwiłowicz. Jednym z pomysłów jest rozpisanie konkursu dla dwunastoletnich uczniów na krótki tekst o tym, czym jest solidarność. Autor najciekawszej wypowiedzi odczytałby ją w stoczni 31 sierpnia.

Jednym z pomysłów jest też wprowadzenie do scenariusza widowiska uroczystego pochodu tysiąca sztandarów Solidarności, ze wszystkich rejonów Polski. Sztandary te, przechowane przez lata stanu wojennego, symbolizowałyby wartości, które składają się na polską "Solidarność".

Najbardziej elektryzującą postacią wśród potencjalnych artystów jest Bono, lider zespołu U2. - Udział Bono jest pragnieniem Roberta Willsona, ale jego przyjazdu nie mogę jeszcze potwierdzić - zastrzega się di'Mambro.

Nieoficjalnie wiemy, że Bono wystąpiłby nie jako piosenkarz, ale jako jeden z recytatorów. Lechowi Wałęsie dedykowałby tekst "New Year's Day", jednej z jego najsłynniejszych piosenek. - Ja jestem demokratą, jeśli to będzie zrobione dobrze, jeśli będzie służyło budowaniu, to dlaczego nie - odpowiada Lech Wałęsa, legendarny przywódca "Solidarności", na pytanie, czy wystąpiłby wspólnie z Bono 31 sierpnia. - Chcę wtedy we wszystkim maksymalnie uczestniczyć - dodaje. Scena z udziałem Bono i Lecha Wałęsy rozegrałaby się przy sali BHP, którą "Solidarność" chce w tym roku wyremontować.

- Związek podpisał już umowy z wykonawcami, remont powinien się zakończyć przed sierpniem - zapewnia Maciej Jankowski, zastępca przewodniczącego "Solidarności". - Na wszystkie prace potrzeba około 6,5 mln zł. Dzięki naszej zbiórce uskładaliśmy 1,2 mln. O kolejne 1,5 mln zwróciliśmy się do Ministerstwa Kultury. Do końca stycznia spodziewamy się odpowiedzi. Wyremontowanie tej sali to przecież sprawa honoru Polski.

Solidarność chce w sali BHP, w której 31 sierpnia podpisano porozumienia sierpniowe, zorganizować wystawę. Jak to się ma do widowiska z udziałem Bono czy Patti Smith? - Dla mnie przykładem, jak można to łączyć, jest pomysł procesji tysiąca sztandarów Solidarności - mówi ojciec Maciej Zięba, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności. - To jest ten skarb duchowy, który zachowujemy. A zarazem może powstać sztuka przez wielkie S, inspirowana ideą "Solidarności" - dodaje.

  • U2roopa (źródło: polskatimes.pl (Jarosław Zalesiński)
  • Modyfikacja: 15:48 29 Sty '10

Dodaj komentarz Wymaga loginu/hasła u2forums.com. Nie masz konta? Zarejestruj się.

Komentarze (0) Strona 1

    Newsletter

    Dodaj Usuń 

    Artykuły

    więcej

    Najczęściej komentowane

    W U2 wyjątkowa jest muzyka, nie muzycy. Muzyka, która jest na zmianę potężna i wzruszająca, współczesna, ponadczasowa, prowokująca do głębokich przemyśleń, od czasu do czasu absurdalna, a czasami zabawna - Bono