A Sort Of Homecoming (Powrót do domu) (The Unforgettable Fire (Niezapomniany ogień))
Już wiesz, ze czas odejść
Wyruszyć w drogę przez zamieć
Przez pola żałoby
Do odległego światła
Bardzo pragniesz czasu
Czasu by uzdrawaić, pożądać, czasu
A ziemia pod Twymi stopami porusza się
Pod pejzażem Twych własnych marzeń
Och, stąpamy po granicy
I wciąż biegniemy
Biegniemy nie oglądając się wstecz
Będę tam, będę tam
Dziś wieczór, na autostradzie wiodącej gdzieś stąd
Wszystkie mury miasta wokół nas runą
Kurz utworzy zasłonę dymną
Twarze poorane jak pola, które niegdyś
Nie stawiały oporu
Żyjemy przy drodze
Na zboczu wzgórza, gdy eksplodują doliny
Przemieszczona, zaduszona
Ziemia ma już siebie dość
(No chodź ruszaj w drogę
No chodź, mówię do Ciebie)
Och, stąpamy po granicy
I wciąż biegniemy
Biegniemy nie oglądając się wstecz
Dziś wieczór, dziś wieczór
(No chodź ruszaj w drogę
No chodź, mówię do Ciebie)
Wiatr uderzy zimą
Walcem błyskawic, jak wybuch bomby
I nie będzie żadnych słów, tylko krzyk…
Dziś w nocy przerzucimy most
Nad morzem i lądem
Popatrz na niebo i płonący deszcz
Ona umrze i ożyje znów
Dziś w nocy
Twe serce bije tak wolno
Wśród deszczu i śniegu
Przez pola żałoby
Do odległego światła
Och, nie martw się, nie płacz
Gdyż dziś wieczór, nareszcie
Wracam do domu
Wracam do domu
"Co za sens być największym zespołem rock'n'rollowym na świecie? - Trzeba być najlepszym"
- Larry Mullen