Exit (Wyjście) (The Joshua Tree (Drzewo Jozuego))
Wiesz, on znał lekarstwo…
Lecz potem zbłądził
Nie zasypiał, aby móc
Przepędzić swoje sny
Pragnął wierzyć
W dłonie miłości
Głowa ciążyła mu
Gdy przemierzał kraj
Pies zaczął skomleć
Jak człowiek o złamanym sercu
A wiatr wył, wiatr wył…
Poznał lepiej co czarne, a co białe
Widział świecące gwiazdy
Niczym gwoździe wbite w noc
Poczuł kojące działanie
Kojące działanie, kojące działanie
Dłoni miłości
Niczym gwiazd świecących z góry
Włożył ręce do kieszeni,
Jego place poczuły stal
Pistolet był ciężki
Czuł jak jego serce biło,
Biło, biło, biło
Biło…och kochanie…
Och kochanie…och kochanie
Och kochanie…och kochanie
Zrozumiał, że dłonie które budują
Mogą także burzyć…
Dłonie miłości
Nie wiemy dokąd zmierzamy, ale czyż to nie jest przyjemne?
- Bono