Trip Through Your Wires (Przenikam do Twego wnętrza) (The Joshua Tree (Drzewo Jozuego))
Z oddali ujrzała jak się zbliżałem
Wzywałem ją, wzywałem
Choć drżałem
Choć trwałem w bólu
Ukoiłaś mnie
Było zimno
A Ty ubrałaś mnie
Byłem załamany
A Ty podniosłaś mnie na duchu
Kim Ty jesteś, aniołem czy diabłem?
Byłem spragniony, a Ty zwilżyłaś me wargi
To Ty – czekam na Ciebie,
Wzbudziłaś we mnie pożądanie
Przenikam do Twego wnętrza
Byłem załamany, przygnębiony
Nagi w ubraniu, które mi dałaś
Miałem spieczone wargi
I w gardle mi zaschło
A Ty dałaś mi schronienie
Przed upałem i kurzem
Nie ma już wody w studni,
Nie ma już wody w studni
Kim Ty jesteś, aniołem czy diabłem?
W górach rozlegają się grzmoty
Na pustynnym niebie deszczowa chmura
Z oddali ujrzałaś
Jak się zbliżyłem
Wzywałem ją, wzywałem
Nie wiemy dokąd zmierzamy, ale czyż to nie jest przyjemne?
- Bono