All Along The Watchtower (Wzdłuż wieży strażniczej) (Rattle And Hum (Grzechot i warkot))
„Musi być stąd jakieś wyjście” –
Rzekł żartowniś do złodzieja
„Zbyt wiele zamętu,
Nie mogę znaleźć ukojenia
Biznesmeni piją me wino,
Oracze kopią ma ziemię
Żaden z nich nie wie
Co tak naprawdę jest cenne”
„Nie przejmuj się”
Rzekł złodziej mile
„Dla wielu z nas
Życie jest kiepskim żartem”
Ale Ty i ja, tyle już żyjemy,
Że los nam nie zgotuję tego, o czym wiemy
Więc nie okłamujmy się
Bo jest coraz później
Wzdłuż więzy strażniczej
Książęta trzymali straż
A kobiety i bosi słudzy
Przychodzili i odchodzili
Gdzieś z oddali
Zawył dziki kot
Przybyło dwóch jeźdźców
Wiatr zaczął dąć
Możecie mieć albo prawdę, albo w ogóle zrezygnować z mojej muzyki. Bo jeśli zacznę kłamać, muzyka sama się tym kłamstwem udusi
- Bono