Hawkmoon 269 (Hawkmoon 269) (Rattle And Hum (Grzechot i warkot))
Jak pustynia deszczu
Jak miasto swej nazwy
Ja pragnę miłości Twej
Jak włóczęga schronienia
Hawkmoon
Pragnę miłości Twej
Jak ciągłego rytmu
Jak bębnów bębnów nocy
Jak słodkiej muzyki soul
Jak światła słonecznego
Pragnę miłości Twej
Jak powrotu do domu,
Gdy nie wie się, gdzie się było
Jak czarnej kawy
Jak nikotyny
Pragnę miłości Twej
Gdy noc jest bez końca
A dzień bez początku
Gdy świat wiruje i nie chce się zatrzymać
Pragnę miłości Twej
Jak odrodzony Feniks
Potrzebuje świętego drzewa
Jak słodkiej zemsty
Nad gorzkim wrogiem
Pragnę miłości twej
Jak ciepło potrzebuje słońca
Jak słodycz jej ust
Jak lufa pistoletu
Jak tlenu
Pragnę miłości Twej
Gdy noc jest bez końca
A dzień bez początku
Gdy świat wiruje i nie chce się zatrzymać
Pragnę miłości Twej
Jak burza pragnie deszczu
Jak kaznodzieja bólu
Jak płomień ognia
Jak ociemniały laski
Jak igła żyły
Jak kogoś, kto będzie winny
Jak wyzwolenia myśli
Jak uciekającego pociągu
Pragnę miłości Twej
Jak gniewu walczącego
Jak marzeń o wolności
Jak wiara wątpliwości
Jak drogi wyjścia
Pragnę miłości Twej
Jak proch potrzebuje iskry
Jak kłamstwo ciemności
Pragnę miłości Twej
"Zawsze staraliśmy się na naszych płytach zawierać życie. Piszemy o tym, co dzieje się wokół nas"
- The Edge