The Wanderer – rzecz o wędrowaniu - Diana Niwisiewicz, Konkurs U2 Name Of Love

Autor: Diana Niwisiewicz

The Wanderer stanowi swego rodzaju perełkę na płycie Zooropa. Nie dość, że piosenka nie jest śpiewana przez Bono, w zamian mamy tu równie wyrazisty wokal Johnny’ego Casha to jeszcze odsyła nas w zupełnie inną przestrzeń niż ta stricte muzyczna, czy songwriterska – jak ją określa Muniek Staszczyk. To przestrzeń literacka. Jak wiadomo The Wanderer to staroangielski poemat zachowany w rękopisie, datowany na koniec wieku dziesiątego. Tworzy go 115 wersów opartych na aliteracji. Chce się powiedzieć za Umberto Eco: „Manuskrypt to oczywiste.” Czasy manuskryptu The Wanderer wskazują oczywiście na średniowiecze więc należy odnotować wpływy jak najbardziej chrześcijańskie lecz nie zmienia to faktu, iż jego przesłanie można transponować i interpretować jak najbardziej współcześnie czego oczywiście przykładem jest niniejszy tekst – piosenka.

Pozostawiając staroangielski poemat i powracając do współczesnego tekstu The Wanderer należy zwrócić na banalnie prostą treść kryjącą w sobie, jak zawsze w takich sytuacjach, symboliczne znaczenie. Wędrowiec przemierza ulice wyłożone złotem, miasto bez duszy, przemierza stolice i inne przestrzenie również pełne ludzi zewsząd odchodząc z niczym. Z niczym z wyjątkiem obserwacji, refleksji i świadomością ukrytego i sobie tylko wiadomego celu.

Wędrowanie, które jest motywem przewodnim można odczytywać wielowymiarowo, od tego rozumianego jako pokonywanie przestrzeni od punku A do punktu B, przez poszukiwanie własnej drogi życia, czy szerzej mówiąc również rozwoju duchowego, emocjonalnego, po bardziej metafizyczne znaczenia jak szukanie Boga, czy mówiąc uniwersalnie poszukiwanie demiurgicznej, kosmicznej siły dającej początek rzeczom.

“I went out searching
Looking for one good man
A spirit who would not bend or break
Who would sit at his father's right hand”

Wszystkie te piętra poszukiwań i wędrówek nie wykluczają się wzajemnie wręcz przeciwnie – przenikają się wzajemnie tworząc pełnowymiarową rzeczywistość. Wędrowanie nigdy nie jest bezcelowe, nawet gdy odchodzi się pozornie z niczym, z niczym w sensie materialnym, pozostają przecież doświadczenia metafizyczne.

The Wanderer to też rzecz o samotności i tęsknocie człowieka za, mówiąc ogólnie, autorytetem, ale i wiarą. Samotne wędrowanie ma w sobie coś z poszukiwania drogi w głąb siebie, poszukiwania duchowego oczyszczenia, ale też w samotną wędrówkę wybiera się pokonany wojownik wracający w rodzinne strony, czy przeciwnie – banita wygnany z królestwa w którym nie ma miejsca dla Boga ani Biblii. Wędrowiec z tekstu jest zdaje się uwspółcześnionym wcieleniem bohatera staroangielskiego poematu lub, wedle woli, jego odbiciem w krzywym zwierciadle współczesności.

Wędrowanie z tekstu przywodzi na myśl drogę nie wybraną, którą podąża osoba snująca wędrowną opowieść. Niemal chce się powiedzieć za Frostem:

„Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną –

Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.”

Zamiast wybrać drogę uczęszczaną, a więc nie wymagającą wysiłku aby nią kroczyć The Wanderer – Wędrowiec odrzuca to łatwe rozwiązania. Wymaga więcej od siebie i od otoczenia, nie zadawala się tym, co widzi i napotyka jeśli odbiega to od wyznawanych przez niego wartości. Wybiera natomiast wierność własnym zasadom, wierność wobec Boga, wybiera też samotność i opozycję wobec ludzi nie akceptujących Boga w swym królestwie:

„They say they want the kingdom
But they don't want God in it “

Jednak wędrowanie to też a może przede wszystkim doświadczanie:

“In search of experience
To taste and to touch
And to feel as much
As a man can
Before he repents”

Granice doświadczania oczywiście istnieją, ale już teraz wyraźnie widać, że jednoznacznie chodzi o wędrówkę metafizyczną, o poszukiwanie tożsamości samego siebie: „Looking for my own name.” Może jest to na poły wędrowanie bez wymiernego materialnie sensu i celu ale czyż poszukiwanie drogi duchowej nie jest najcenniejsze? Poszukiwanie i odnalezienie Boga ma w sobie coś z bezcelowego wędrowania – bezcelowego pozornie, bo efekt tego poszukiwania jest niewidoczny dla oczu, można go zobaczyć jedynie sercem, duszą, lub przenosząc się na płaszczyznę transcendencji.

Współczesny tekst The Wanderer zachęca do podjęcia wysiłku wędrowania przez własne życie z jasno określonymi zasadami, wyznawanymi wartościami i do pozostawania wiernym nim a poprzez to też sobie. Zachęca do odnajdywania Boga podczas wędrówki i przyjmowania go, co we współczesnym świecie często jest wyzwaniem, ową drogą nie wybraną, którą warto kroczyć. Sensu nabiera stwierdzenie, iż obecnie człowiek jest nomadą na pustyni współczesnej cywilizacji, samotnym wędrowcem poszukującym nieschodzonej jeszcze ścieżki.

Dla mnie Jezus Chrystus nie jest związany z żadną religią. Dla mnie religia, to zasady wymyślone przez ludzi, które mają wypełnić opuszczone przez Boga miejsce - Bono