Bad, The Unforgettable Fire (Niezapomniany ogień)

Autor: brak

Jeśli odwrócisz się

Jeśli znów się zgubisz

To gdy tylko będę mógł,

Pozwolę Ci odejść, przeminąć

Poddać się



Gdybym mógł porzucić

To pozbawione życia życie na wiatr

Zostawić te gliniane serce

I zobaczyć jak odchodzisz



W noc, przez deszcz

W pół-światło, przez ogień

Gdybym mógł – przez siebie, uwolnić Twego ducha

Wyprowadziłbym Twoje serce

Zobaczyłbym Twą ucieczkę

W światło i w dzień

Żeby tak pozwolić odejść i znaleźć drogę

Żeby tak pozwolić odejść i znaleźć drogę

Jestem rozbudzony

Jestem rozbudzony

Rozbudzony

Nie śpię



Gdybyś ich zapytała, to może powiedzieliby Ci to

Co ja chciałem Ci przekazać

Prawdziwe barwy wzlatują w błękicie

Błekitne jedwabne niebo i płonąca flaga

Barwy zderzają się w przekrwionych oczach

Gdybym mógł, wiesz, pozwoliłbym

Odejść tej rozpaczy

Nieład, rozłąka, potępienie, objawienie

W pokusie, izolacji, opuszczeniu

Idź i znajdź drogę

Jestem rozbudzony

Jestem rozbudzony

Rozbudzony

Nie śpię, o nie, nie

"Nie kierowaliśmy się wcale zasadą: "załóżmy zespół i nagrajmy parę dobrych numerów". Chodziło nam bardziej o przeżycie radości związanej z przebywaniem w zespole, którego czterech członków połączyła wspólna sprawa. - Adam