Wire, The Unforgettable Fire (Niezapomniany ogień)

Autor: brak

Jestem niewinny a zarazem winny

Zbrodni możliwej teraz do uchwycenia

Taki ładny dzień, odrzuć swe życie

Taki ładny dzień, pozwól mu odejść



Nie mogę uwierzyć w ten chłód w jego oczach

Chłód w sercu i duszy

Sercu i duszy



Chłodny człowiek, takie chłodne serce, taki

Chłodny sposób bycia, dlaczego masz cierpieć

Sprzedany w ciemności, została mi dusza

Sprzedany w ciemności, najdłuższy sen

Najdłuższy sen



Ja wchodzę, a Ty wychodzisz, przybywasz

Tutaj, znów tu jesteśmy, teraz postaw na co chcesz

Czy to już czas, czas by wygrać lub stracić?

Czy to już czas, czas wyboru?

Nie mogę uwierzyć w ten chłód w jego oczach

Więc gdzieś głęboko nie ma we mnie ognia

Chłód w jego sercu i duszy



Kiedy tylko będziesz na ziemi, pocałuj go

Czy nie zabierzesz mnie,

W porządku każ mi tylko iść dalej

W porządku Jack, masz rację Jack, podejdź

Błiżej i przetnij, przetnij gardło, wykrwaw się

Jestem po Twojej stronie, bądź po tej stronie

W porządku Jack, zejdź z mych pleców

Nie jestem naiwniakiem, dam Ci nadzieję

On jest liną, on jest liną

Moim jedynym ratunkiem

Dla mnie Jezus Chrystus nie jest związany z żadną religią. Dla mnie religia, to zasady wymyślone przez ludzi, które mają wypełnić opuszczone przez Boga miejsce - Bono