Running To Stand Still, The Joshua Tree (Drzewo Jozuego)

Autor: brak

Ona przebudziła się

Tam gdzie leżała nieruchomo

Powiedziała, że musimy zdecydować się

Dokąd zmierzamy

Wsiąść do pociągu

Uciec z zacinającego deszczu

Może wybiec z ciemności nocy

Śpiewając „la la la tralala…”

Śpiewając „la la la tralala…”



Grzech jest słodki

Lecz smak w mych ustach gorzki

Widzę siedem wież

Lecz tylko jedno wyjście

Musisz płakać nie szlochając

I mówić nie poruszając ustami

Krzyczeć nie podnosząc głosu, dobrze wiesz

Łyknąłem truciznę z zatrutego strumyka

A potem odpłynąłem stąd

Śpiewając „la la la tralala…”

Śpiewając „la la la tralala…”



Ona biegnie ulicami

Z ogniem w oczach

Pod czarnym brzuchem deszczowej chmury

Przez otwarte drzwi podaje mi

Białe złoto i perły skradzione morzu

Jest ściekła, jest wściekła

I burza szaleje w jej oczach

Dozna bolesnego ukłucia chłodnej igły

I znów dobiegnie do martwego punktu

"Nie kierowaliśmy się wcale zasadą: "załóżmy zespół i nagrajmy parę dobrych numerów". Chodziło nam bardziej o przeżycie radości związanej z przebywaniem w zespole, którego czterech członków połączyła wspólna sprawa. - Adam